Widły w drodze pojawiają się w dążeniu Indii do rozszerzenia odnawialnych źródeł energii

Ale przed nami jeszcze długa, długa droga. Pomimo niesamowitego wzrostu energii odnawialnej, indyjski miks energetyczny jest zdominowany przez zanieczyszczający węgiel.

W ramach zobowiązań dotyczących dekarbonizacji kraju, kraj uważa, że może zainstalować ponad 400 gigawatów energii wiatrowej i słonecznej do roku 2030, co jest niesamowitym przedsięwzięciem.

„Aby podać liczbę porównawczą, całkowita zainstalowana moc WSZYSTKICH rodzajów źródeł wytwarzania w Kalifornii wynosi około [80] gigawatów”, powiedział Ranjit Deshmukh, profesor na Wydziale badań środowiska W UCSB.

Ale jaka jest najlepsza droga, aby to osiągnąć? Indie planują posiadać ponad dwie trzecie swoich nowych mocy odnawialnych pochodzących z fotowoltaiki słonecznej, a pozostała część pochodzi z energii wiatrowej. Deshmukh jednak niedawno przeprowadził badania, które są sprzeczne z tą Polityką.

Deshmukh przez ponad dekadę badał politykę energetyczną na subkontynencie indyjskim, zaczynając od pracy dla Prayas Energy Group badającej politykę słoneczną. Później Deshmukh prowadził badania jako doktorant na Uniwersytecie Kalifornijskim w Berkeley, zanim stał się Postdoctoral researcher w Lawrence Berkeley National Laboratory, gdzie ostatecznie przeszedł na stanowisko naukowca Wydziału.

Prace te kontynuowano, gdy Deshmukh przeniósł się do UCSB, a badacz skupił się szczególnie na planowaniu systemu elektroenergetycznego o niskiej emisji dwutlenku węgla oraz na tym, jak planować i priorytetyzować wiatr i energię słoneczną w miksie energetycznym.

Jego najnowsza praca, opublikowana w recenzowanym czasopiśmie Proceedings of the National Academy of Sciences, jest produktem trwającym pięć lat. Ma on na celu wytyczenie najmniej kosztownej ścieżki w kierunku proponowanej przez Indie nowej mocy odnawialnej, przy jednoczesnym uwzględnieniu istniejącej infrastruktury, wzorców użytkowania gruntów, oczekiwanej dostępności zasobów wiatrowych i słonecznych oraz społecznych i ekonomicznych konsekwencji związanych z rozwojem energii wiatrowej i słonecznej.

W celu przeprowadzenia tej analizy, Deshmukh i jego współpracownicy wykorzystali wiele zbiorów danych przestrzennych, które zespół nałożył na siebie. Obejmowały one zbiory danych na temat prędkości wiatru, promieniowania słonecznego, użytkowania gruntów, wytyczenia obszarów miejskich i wiejskich, a także zbiorników wodnych, dróg i podstacji przesyłowych.

„Chcesz zachęcić do rozwoju bliżej infrastruktury przesyłowej, aby zminimalizować długość linii przesyłowych”, wyjaśnia Deshmukh.

Tymczasem słońce byłoby niepożądane umieścić na gruntach rolnych, ponieważ konkurowałoby z produkcją żywności, Deshmukh kontynuował.

Dzięki tej analizie przestrzennej Deshmukh i jego współpracownicy odkryli, że planowany przez Indie nacisk na energię słoneczną może nie być idealny. Zamiast tego wydaje się, że system większości energii wiatrowej ma najniższe koszty ograniczenia emisji dwutlenku węgla.

Według Deshmukha ma to w dużej mierze związek z naturą energii słonecznej, a także specyficznymi indyjskimi wzorcami pogodowymi, które sprawiają, że energia wiatrowa jest bardziej istotna.

Energia słoneczna zbiega się ze Wschodem i spadkiem słońca. Jednak wieczór, kiedy energia słoneczna jest w dużej mierze niedostępna, jest nadal okresem znacznego zużycia energii. Ciężar wytwarzania energii elektrycznej spada na konwencjonalne, zanieczyszczające źródła.

„Nie można zamykać elektrowni węglowych [w ciągu dnia], ponieważ bardzo trudno jest uruchomić i zatrzymać elektrownie węglowe w krótkim czasie, nawet jeśli dokładnie wiedziałeś, kiedy je zatrzymać. Nie można go zatrzymać na trzy lub cztery godziny-powiedział Deshmukh.

„Teraz niektóre zakłady mogą to zrobić z pewnymi modernizacjami, ale wiele z nich, zwłaszcza istniejące, nie może.”

Tymczasem dostępność energii wiatrowej w Indiach zależy w dużej mierze od sezonowości.

„W czerwcu, lipcu i sierpniu wiatr wieje dość nieprzerwanie w wielu obszarach. Można pozwolić na zamknięcie elektrowni węglowych. Więc nawet jeśli wiatr jest naprawdę sezonowy, a słońce jest mniej sezonowe, ze względu na naturę wzorów wiatru w porównaniu do słońca, widzieliśmy więcej generowania wiatru pochłanianego przez sieć elektryczną”, powiedział Deshmukh.

Jednak postępy w magazynowaniu baterii dodają niuansów do tego punktu, powiedział Deshmukh. Wraz ze spadkiem kosztów magazynowania, udział energii słonecznej w miksie może być większy z tego powodu, ponieważ nie jest już związany z godzinami światła dziennego.

W związku z tym, odnawialne źródła energii w ogóle będą w stanie całkowicie wyprzeć konwencjonalne wytwarzanie tylko przy użyciu przystępnych cenowo akumulatorów, powiedział Deshmukh, ponieważ we wrześniu, październiku i listopadzie brak wiatru podczas szczytowego zapotrzebowania po zachodzie słońca byłby problematyczny bez niego.

„Przechowywanie baterii może nie tylko pomóc energii słonecznej, ale może również pomóc uniknąć konwencjonalnej mocy wytwórczej, ponieważ będą to te, które będą zaspokajać to zapotrzebowanie. Więc naprawdę mamy nadzieję, że koszty baterii znacznie spadną” – powiedział Deshmukh.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.